Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liście. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 października 2019

Jesienny liść

Ostatnio Wiktorek stał się wielkim fanem plasteliny. Nie ma dnia, kiedy by nie lepił. Najlepiej wychodzi mu wyklejanie obrazków z plastelinowych kulek albo po prostu tworzenie wielkiej kuli, czy wałeczka. 
Mamę bardzo to cieszy, bo ćwiczy w ten sposób sprawność paluszków :)
Dzisiejsza praca powstała spontanicznie, wyciągnęliśmy plastelinę i się zaczęło.
Najpierw narysowałam na kartce liść klonu:
 Później już pracę wykonywał Wiktorek, który z zapałem wypełniał kontury obrazka:)









I tak oto powstał spontanicznie jesienny liść🍁🍂:




niedziela, 21 października 2018

Barwy jesieni


Już lato odeszło i kwiaty przekwitły
A jeszcze coś w słońcu się mieni
To w polu i w lesie czerwienia się spójrzcie
Korale, korale jesieni
Ref.: Idzie lasem pani jesień
Jarzębinę w koszu niesie
Daj korali nam troszeczkę
Nawleczemy na niteczkę
Włożymy korale, korale czerwone
I biegać będziemy po lesie
Będziemy śpiewali piosenkę jesienną
Niech echo daleko ją niesie
Ref.: Idzie lasem pani jesień
Jarzębinę w koszu niesie
Daj korali nam troszeczkę
Nawleczemy na niteczkę.

Złapałam się ostatnio na tym, że śpiewam tę piosenkę nie tylko w pracy, ale również w każdej wolnej chwili, gdy coś robię, jadę autem, czy bawię się z Wiktorkiem.
Ta piosenka jest chyba ponadczasowa.
Pamiętam jej słowa do tej pory, a uczyłam się jej w przedszkolu.
Gdy szukałam jesiennych piosenek do żłobka dla dzieci, natknęłam się w pierwszej kolejności na nią. Słowa same wychodziły mi z ust wraz z kolejnymi wersami. 
Pamięć ludzka jest niesamowita.

Piosenka ta wprowadza nas w niesamowity klimat jesiennej pory.
Polska złota jesień kojarzy nam się głównie z pięknie mieniącymi się w słońcu wielobarwnymi liśćmi.

Do tej pracy zabierałam się od jakiegoś czasu, ale zawsze go miałam za mało.
Aż nadeszła chłodniejsza niedziela i wraz z Wiktorkiem mieliśmy okazję popracować przy naszym plastycznym stoliczku.
Praca jest banalnie prosta do wykonania i już teraz żałuję, że wcześniej nie wymyśliłam Wiktorkowi podobnej pracy.

Do wykonania jesiennego liścia potrzebowaliśmy:

- kartki z wydrukowanym kształtem liścia;
- podartych na kawałki kartek kolorowego papieru (u nas były to kartki czerwone, zielone i pomarańczowe)
- kleju.



 
Wiktorek w dowolny przez siebie sposób naklejał kolorowe kawałki papieru na kartkę z narysowanym liściem.
Początkowo wysmarował klejem liścia i do tego doczepiał kolorowe karteczki. 


















Następnie jednak po uprzednim zaprezentowaniu przez mamę, samodzielnie spróbował smarować kolorowy kawałek papieru klejem i przyklejać go do liścia. 













Praca tak go wciągnęła, że zapomniał o świecie.
Bez problemu radził sobie z klejem, a na dodatek wspaniale ćwiczył sprawność manualną, umiejętność chwytania drobnych przedmiotów i oczywiście maksymalne skupienie uwagi.
Takiego zainteresowania i takiej koncentracji nie widziałam u niego dawno.

A tak oto prezentuje się jego kolejne jesienne dzieło:







P.s. Kolorowe kartki podarłam na większe kawałki, aby łatwiej można je było chwycić.
 

Wiktorkowa mama czarodziejka Template by Ipietoon Cute Blog Design