Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Renifer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Renifer. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 grudnia 2017

Poświąteczny renifer

Wiem, wiem: reniferowy tydzień już był.
Jednak nie mogłam oprzeć się, aby zaprezentować Wam dzisiejszą pracę.

Do jej wykonania zatrudniłam pierwszoklasistę - Marcinka.
Z racji przerwy świątecznej w szkole, miałam okazję gościć Marcinka u siebie.

Aby urozmaicić mu czas postanowiłam zorganizować mu plastyczne zajęcie.
Na sztywną kartkę papieru nakleiłam postać renifera.
Wycięłam również dziurki, które kolejno ponumerowałam, tak jak na zdjęciu poniżej:




Zadaniem Marcinka było przewlekanie sznurka jutowego przez dziurki, z zachowaniem odpowiedniej kolejności.





Połączyłam przyjemne z pożytecznym.
Praca jest dobrym ćwiczeniem grafomotorycznym i matematycznym.
Dodatkowo sprzyja rozwijaniu koncentracji, spostrzegawczości i umiejętności skupiania uwagi przez dłuższą chwilę.

















Dzięki przewlekaniu sznurka przez dziurki dziecko rozwija i doskonali precyzję ruchów, ćwiczy motorykę małą, przygotowuje się do nauki pisania. Zabawa uczy też liczenia w zakresie od 1 do 23!
Marcinkowi praca się podobała. Bez protestu zasiadł przy stole i wykonał pięknego reniferka.





Cieszę się, że miałam okazję zaprezentować Wam pracę plastyczną dla starszych dzieci i ciekawie zagospodarować czas 7- latkowi:)

środa, 13 grudnia 2017

Czerwononosy renifer

Ostatnio do wykonania renifera odbijaliśmy Wiktorkowe dłonie.

Dziś potrzebowaliśmy odcisku małej stópki.

Wiktorek musiał pozbyć się swojej cieplutkiej skarpetki i użyczyć mi stopy, którą pomalowałam brązową farbą.

Wiktorek odbijał już swoją stopę na kartce, kiedy wykonywaliśmy lisi ogonek TUTAJ
Wiedziałam już, że bez problemu pozwala na jej pomalowanie, lecz muszę uważać na jego łaskotki.

Delikatnie i szybko pomalowałam mu stopę i zdecydowanym ruchem postawiłam go na kartce papieru.










Po tym nastąpiła chwila na wyschnięcie farby i zmycie jej z nóżki.
Po czynnościach higieniczno - porządkowych zabraliśmy się do dalszej części pracy.

Wiktorek dostał:
- klej magik
- czarne wyciory
- czerwony korek od butelki

U góry kartki wysmarował klejem miejsce, do którego przykleił wyciory.
Tworzą one rogi renifera.







Korek od butelki przyczepił na dole stopy, tak by stworzył czerwony nos.




Na koniec narysowałam markerem czarne oczka i nasz Rudolf jest gotowy do pokazania:

 
Prosta, szybka i efektowna praca:)
Takie Wiktorek lubi najbardziej:)

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Renifer

Sympatyczne te zwierzaki rogate
Ciągną Mikołaja sanie bogate.
Do tego maja dobre maniery,
Czy wiesz kto to taki?

Było już o Mikołaju, teraz czas na jego pomocników - renifery.
Pracę, którą Wam przedstawiamy bez problemu wykonacie ze swoimi dzieciaczkami.

Potrzebujecie:
- okrągły papierowy talerzyk
- sztuczne oczka
- pompon
- pędzelek
- brązową farbę
- brązową kartkę papieru
- klej
- nożyczki



Pracę zaczynamy od odbicia na brązowej kartce papieru obu dłoni dziecka.





Po odrysowaniu wycinamy narysowany kształt.
Odkładamy je na bok, gdyż przydadzą nam się na sam koniec.

Specjalnie zaczęliśmy pracę od odbicia dłoni, gdyż wiedziałam, że jak tylko Wiktorek zobaczy farbę i pędzelek nie będzie chciał zająć się niczym innym.

I tak też było. 
Znam doskonale zamiłowanie Wiktorka do farb i pędzelka.

Pracę wykonywaliśmy etapami, które trwały raz krócej, raz dłużej.
Wiktorek oddawał się malowaniu farbami,a mama w tym czasie mogła wypić gorącą herbatkę:)












Gdy Wiktorek pomalował talerzyk przekupstwem oddał mi farbę i pędzelek.

Zrobiliśmy małą zamianę: ON dał mi pędzelek, a JA w zamian ofiarowałam mu klej magik:)
Poprosiłam o wysmarowanie klejem fragmentu wyciętych z kartki dłoni :)









Do nich Wiktorek dokleił naszykowane przeze mnie uszy.
Gotowe uszy wraz z rogami doczepiliśmy do brązowego talerzyka.



Następnie podarowałam Wiktorkowi do przyklejania pompon, a na koniec sztuczne oczka.










Markerem narysowałam reniferowi uśmiech.
W całości renifer wygląda tak:




Wiktorek był dziś w siódmym niebie, używał swoich ulubionych przyborów plastycznych: kleju, pędzelka i farb!
Wiktorek był zachwycony i mama też, że dzisiejsza praca przypadła synkowi do gustu:)
 

Wiktorkowa mama czarodziejka Template by Ipietoon Cute Blog Design