Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarzębina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarzębina. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 października 2018

Jarzębinowe stemple

Wspominałam w ostatnim poście, że pomysłów na jarzębinową pracę nam nie brakuje.
Brakuje jednak mamusi czasu na regularne dodawanie postów:(
Korzystając jednak z chwili wolnego czasu postanowiłam zaprezentować Wam nasze ostatnie dzieło.
Przed Państwem jarzębina z patyczków higienicznych.
Zadanie idealne dla dwulatka.
Potrzebujecie tylko:
- kartki z naklejonym liściem jarzębiny
- patyczków higienicznych połączonych ze sobą gumką recepturką
-czerwonej farby
- oraz chęci i zapału do pracy.


Tego ostatniego Wiktorkowi nie brakuje.
W domu ma wprost niespożyte nakłady energii:)

Zadanie Wiktorka było mu już znane.
Z takim 'pędzelkiem' miał już okazję popracować przed wakacjami.
Maczał patyczki w czerwonej farbie i odbijał na kartce tworząc w ten sposób imitację jarzębinowych kulek:)


















Uzyskaliśmy całkiem fajny efekt:)


Wiktorek spełniony, wyszalał się artystycznie, a mama wreszcie znalazła motywację do otwarcia laptopa i pokazania światu wspaniałe dzieło małego artysty!!!

środa, 10 października 2018

Czerwona jarzębina

Pomysłów na prace plastyczne o tematyce jarzębiny miałam mnóstwo. 
Jest to wdzięczny temat do realizacji. Nie chciałam jednak bombardować Was zbyt wielką ilością prac w jednym tygodniu.
Poza tym Wiktorkowi również należy się chwila wolnego:)
Pierwszy jarzębinowy pomysł przedstawię Wam właśnie dzisiaj.
Praca prosta, ale ćwicząca motorykę małej dłoni, umiejętność chwytania drobnych przedmiotów, rozwijająca chwyt tzw. pęsetkowy.

Pierwszym etapem naszej pracy było pomalowanie zieloną farbą liścia jarzębiny i wspólne odbicie go na żółtej kartce papieru.















Z farbami Wiktorek jest zaprzyjaźniony, więc to zadanie było dla niego połączeniem łatwego z przyjemnym:)
Gdy odbicie liścia wyschło Wiktorek mógł przymocować do niego pojedyncze kuleczki jarzębiny zerwane prosto z drzewa:)


Miejsce,w którym kuleczki miały zostać przymocowane wykleiłam dwustronną taśmą klejącą.

Nawet sobie nie zdajecie sprawy jak zabawa z kulkami jarzębiny wciągnęła Wiktorka.









Był tak zajęty, zaciekawiony pracą, że domagał się większej ilości kulek:)
Gdyby mógł wykleiłby nimi całą kartkę!





Po skończonej pracy zabawa z kulkami trwała w najlepsze. 
Przenosił je z miseczki do miseczki, woził w swoim traktorze i małej wywrotce oraz przeliczał je po swojemu.
Zwykła jarzębina a zajęła moje dziecko na dobre pół godziny:)
Musiałam jedynie nadzorować, aby drobne kulki nie wylądowały w wiktorkowym brzuszku:)
Skorzystajcie z jesiennych darów i zafundujcie swoim dzieciom zabawę z ich wykorzystaniem!



 

Wiktorkowa mama czarodziejka Template by Ipietoon Cute Blog Design