niedziela, 23 czerwca 2019

Exploding box - DIY

W związku z Dniem Ojca dostałam zlecenie od mojej siostry na wykonanie ciekawej kartki dla naszego taty:)

Myślałam, szukałam, wymyślałam, aż wreszcie trafiłam na coś co skradło moje serce od pierwszej chwili, czyli EXPLODING BOX!!!!

Exploding box jest to kartka z życzeniami w formie pudełka. Nazwa pochodzi od sposobu otwierania pudełkowej kartki. Po podniesieniu wieczka pudełko rozkłada się prezentując swoją zawartość.

Jest to nietypowa, bardziej elegancka forma na przedstawienie życzeń i podarowanie prezentu w formie pieniężnej.

Wykonanie pudełka nie jest wcale takie trudne, jednak, aby uzyskać efekt "łał" trzeba poświęcić troszkę czasu.

Wykorzystując weekendowe drzemki Wiktorka, zakasałam rękawy i wzięłam się za tworzeniem bombowej kartki :)

Przygotowałam potrzebne materiały, czyli:

- sztywny papier dekoracyjny w dużym formacie;
- taśmę dwustronną;
- nożyczki;
- pistolet z klejem na gorąco;
- papier piankowy;
- papier dekoracyjny samoprzylepny
- spinacz;
- sznurek jutowy;
- ołówek i linijkę;

Na początek stworzyłam podstawę naszego pudełka. 
Narysowałam kwadraty w rozmiarze 10x10 i wycięłam, tak jak na zdjęciu poniżej:



Zagięłam kwadraty w miejscu linii i zabrałam się za tworzenie wieczka. 

Wyrysowałam kwadrat w rozmiarze 10,2cm x 10,2 cm i dookoła linie od szerokości 2,5 cm. 
Nacięłam rogi w delikatne trójkąty i wszystko odpowiednio pozaginałam tak, jak poniżej:



Podstawa i wieczko gotowe, a to tylko wierzchołek góry lodowej :)




Kolejnym etapem było estetyczne wykończenie środka. 

Najpierw wycięłam 5 kwadratów o wielkości ok. 9 cm. 


Nakleiłam je na każde pole wewnątrz pudełka:



Dwa boki  postanowiłam udekorować i dokleiłam do nich podwyższone za pomocą taśmy na gąbce wycięte koła:




Zanim przystąpiłam do dekorowania wnętrza, wykończyłam jeszcze wieczko.
Doczepiłam granatową tasiemkę i  zalaminowany napis: 


We wnętrzu ukryłam męskie skarby, czyli wycięte z papieru piankowego narzędzia, auto i krawaty na wieszaku.

Zostawiłam również miejsce na pieniądze, a na środku dokleiłam zalaminowane życzenia:












Myślę, że mój pierwszy exploding box wyszedł mi całkiem dobrze:)
Mam nadzieję, że tata będzie zaskoczony taką "kartką" !

A Wam jak się podoba? 
A może robiliście już podobne boxy?
Pochwalcie się!:)

piątek, 14 czerwca 2019

Ośmiornica


Dawno nas tu nie było, a to za sprawą przepięknej pogody:)
Dlatego też większą część dnia spędzamy na świeżym powietrzu, delektując się promieniami słońca, pluskając się w wodzie i zajadając truskawki i czereśnie z naszego ogródka:)
Ale dziś korzystając z chłodniejszego przedpołudnia postanowiłam zająć Wiktorka pracą plastyczną o morskiej tematyce.
Wykonaliśmy ośmiornicę.
Materiały przygotowałam dosłownie w 5 minut i Wiktorek mógł zaczynać swoje dzieło.

Wyciętą na kształt koła folię bąbelkową pomalował różową farbą, a przy okazji "popstrykał" sobie w nią trochę:)







Następnie poprosiłam, aby odbił folię na różowej kartce papieru, co zrobił błyskawicznie.




Kolejnym etapem było naklejenie ośmiornicowych macek, wykonanych z pasków niebieskiej bibuły.






To zadanie również nie sprawiło mu żadnego problemu.
Dopełnieniem całości było naklejenie plastikowych oczek, na co Wiktorek czekał od samego początku.


Ośmiornica zachwyciła Wiktorka, a pokazując ją babci przyłożył do wiatraka, którego podmuch przepięknie falował ośmiornicowymi mackami:)



Ten dodatkowy efekt zaskoczył mojego artystę:)

poniedziałek, 20 maja 2019

Urodziny w stylu Strażaka Sama

Niedawno Wiktorek obchodził swoje 3 urodzinki!!!
Jak ten czas szybko leci.

W związku z w tym nie mogło zabraknąć urodzinowego przyjęcia.
Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam przygotowywać tematyczne bale!

W tamtym roku tematyką przewodnią była Pszczółka Maja.
W tym roku, zgodnie z upodobaniem Jubilata przyjęcie zostało zorganizowane w stylu Strażaka Sama. 

Na urodziny Wiktorek zażyczył sobie duży wóz strażacki, więc rodzice jako dobre wróżki wyczarowali mu największy wóz, jaki znaleźli w całym mieście.

Wszystkie dekoracje, które znalazły się na urodzinowym przyjęciu przygotowaliśmy własnoręcznie (no może oprócz balonów). 

Kolory przewodnie imprezy to: czerwony, żółty i niebieski – kolory Strażaka Sama. 

Najpierw stworzyłam kolorowe litery, które zawiesiłam na granatowej tasiemce. 
Tworzyły napis:  3 latka Wiktorka.


To była jedna z łatwiejszych rzeczy.
Kolejną było utworzenie przytulnego kącika dla najmłodszych gości.
Wykonałam proste wachlarze, które nadały klimat.


Krzesełka zostały ozdobione wozami strażackimi.


Jedną z większych atrakcji były słomki z bohaterami bajki.


Wydrukowałam małe obrazki, które zalaminowałam i wycięłam. 
Następnie podkleiłam je dwustronną taśmą i przymocowałam do słomek. 




Kubki również wykonałam samodzielnie.
Czerwone papierowe kubeczki ozdobiłam wyciętymi kołami z motywem Strażaka Sama.


Każdy z gości otrzymał również strażackie naklejki :)

 
Nie mogło zabraknąć również głównego bohatera, czyli Strażaka Sama.
To była gwiazda wieczoru.


Ale i przygotowanie go zajęło nam największą ilość czasu.
Na białym brystolu narysowałam prawie metrowego Strażaka Sama i pomalowałam go farbami.
Następnie Tata wyciął go i przykleił na gruby karton i przymocował go do drewnianej podstawy.
Dzięki temu Strażak Sam mógł stać i przemieszczać się w każde miejsce. 


P.s Na koniec imprezy wylądował obok łóżka Wiktorka, pilnując jego dobrych snów.

Dopełnieniem dekoracji był tort oczywiście z motywem Strażaka Sama.




Wiktorek był wniebowzięty, a i goście zarówno Ci młodsi jak i starsi, byli pod wielkim wrażeniem.
Mój chrześniak zrobił nawet rezerwację i na jego przyszłoroczne przyjęcie, mam mu udekorować dom w wybraną przez niego tematykę.
Myślę, że się spisaliśmy i zadanie wykonaliśmy na medal. 





Ważne, że Wiktorek był zachwycony.
Mam nadzieję, że zapamięta każde swoje urodziny jak najlepiej i będzie miał co wspominać.

Sto lat mały Jubilacie!!!!

 

Wiktorkowa mama czarodziejka Template by Ipietoon Cute Blog Design